Potwór, potwór… co masz w środku? [GF]

Najważniejsze wydarzenia:

– Ferajnowicze, po pokonaniu w Górach Virris dwóch nieznanych im wcześniej potworów ze Szponu, jedno z trucheł przeznaczyli na trofea i dowód stoczonej walki, natomiast drugie przetransportowali do Instytutu Badawczego Górskiej Ferajny w Abamatu. Tam miało zostać dokładnie przebadane, aby zdobyta wiedza o budowie, słabościach i naturze tego konkretnego gatunku mogła w przyszłości ułatwić walkę z podobnymi stworami. 
– Dnia 15 Axumela 1376 roku, za zgodą przywódczyni gildii, wezwano do Instytutu Badań Górskiej Ferajny uczonych do przeprowadzenia sekcji truchła potwora, a także osoby, które miały pomóc przy tej pracy. W badania zaangażowali się: Benjamin Berks, Sadei Sagart, Frida, Gadiel Von Thalvayne, a także Deidre Vasilescu, którą zaproszono ze względu na wcześniejszą dobrą współpracę z Ferajną.
– Z uwagi na ogromne rozmiary i ciężar potwora, samo wniesienie go do Instytutu wymagało pomocy kilku osób. Do prac sprowadzono również Heibneza Voltuna, którego siła miała być potrzebna przy obracaniu i przemieszczaniu cielska.
– Pracownicy Instytutu: Erika Arthwyn^ i Darik Thalner^ przygotowali salę sekcyjną, narzędzia, naczynia na organy i płyny oraz specjalny stół z rowkami odpływowymi.
– Zanim rozpoczęto właściwą sekcję, badacze przeprowadzili szczegółowe oględziny anatomii zewnętrznej stworzenia. Frida sporządziła staranne ryciny, które wzbogaciły dokumentację prowadzonych badań. 
– Grupa uczonych dokonała szczegółowych pomiarów całego cielska, określając jego rozmiary i proporcje, w tym skrzydeł oraz ogona. Dokładnym oględzinom poddano również skórę, łuski, rogi, pazury i uzębienie stworzenia. Sprawdzono truchło pod kątem deformacji i charakterystycznych znaków.
– Uczeni dysponowali informacjami, które zebrano zaraz po walce. Potwór został zabity przy południowym krańcu Gór Virris. Był podatny zarówno na broń białą, dystansową, jak i na użycie magii. Posiadał zdolność plunięcia ogniem, a po śmierci nie zmienił kształtu ani barwy. Jego krew nie okazała się kwasem ani trucizną, co organoleptycznie sprawdziła osobiście wojowniczka Frinhjylde. Stwór przypominał gada lub smoka, ale nie był żadnym ze znanych fallathańskich smoków.
– Szczególną uwagę zwróciło przystosowanie stworzenia do życia w zimnym klimacie Dionestu. Frida wysunęła przypuszczenie, że potwory ze Szponu mogą dostosowywać się do warunków panujących w Fallathanie. Nieznane potwory spotykano bowiem w różnych środowiskach Fallathanu, od gór i lasów po obszary pustynne.
– Wśród badaczy rozgorzała dyskusja na temat źródła pochodzenia Szponu. Rozważano różne hipotezy, czy stworzenia mogły zostać wyhodowane, przywołane z innego planu albo pojawić się wskutek spaczenia sieci magicznej. Zgadzano się co do tego, że nie należą do naturalnej, pierwotnej fauny Fallathanu.
– Mag Gadiel podczas kontaktu z truchłem odniósł wrażenie, że wyczuwa w nim pozostałość energii, przez co zaczął podejrzewać, że śmierć tej istoty mogła nie być tak oczywista jak w przypadku zwyczajnych stworzeń. Pozostali nie mieli jednak pewności, jak interpretować jego spostrzeżenie.
– Oględziny skóry nie ujawniły żadnych tajemniczych znaków, tatuaży, wypaleń, guzów ani innych nietypowych zmian. Skóra była twarda i chropowata, utrzymana w odcieniach czerwieni i pomarańczu.
– Stworzenie posiadało potężne, umięśnione skrzydła przypominające smocze lub nietoperze. Ich budowa wskazywała, że mogły służyć nie tylko do lotu, ale również do zadawania silnych uderzeń. Na głowie znajdowały się masywne rogi noszące ślady wcześniejszych starć. Uzębienie wskazywało jednoznacznie na drapieżny sposób odżywiania. Długie, zakrzywione do środka kły były przystosowane do chwytania ofiary i rozdzierania mięsa. Frida i Erika zajęły się sporządzaniem rycin stworzenia, natomiast pozostali badacze dokumentowali jego cechy i przygotowywali szczegółowy opis. 
– Przeanalizowano wszystkie rany, jakie stwór odniósł podczas walki, aby ustalić, które uderzenia rzeczywiście uszkodziły ważne organy, naczynia lub inne wrażliwe miejsca.
– Ze względu na brak odpowiednio dużej wagi nie można było zważyć całego potwora. Badacze zdecydowali więc, że zważą poszczególne części i organy, a na tej podstawie spróbują oszacować masę całego stworzenia.
– Zewnętrzna anatomia potwora łączyła cechy gada, smoka, ognistej salamandry i istot kojarzonych z demonami. Uczony Benjamin uznał, że nie można wykluczyć sztucznego wyhodowania takich stworzeń, choć pozostawało pytanie, kto miałby je stworzyć i w jakim celu?
– Deidre zwróciła uwagę na kwestię rozmnażania się potworów. Pojawiło się pytanie, czy są to organizmy zdolne do rozmnażania się, czy też stworzenia powstające w zupełnie inny sposób.
– Sadei zbadała układ rozrodczy bestii. Odkryła kloakę, a budowa otaczających ją tkanek wskazywała, że narząd kopulacyjny mógł być ukryty wewnątrz ciała i wysuwany podczas krycia, podobnie jak u krokodyli. Z tego względu na podstawie samych oględzin zewnętrznych nie udało się jednoznacznie określić płci stworzenia ani potwierdzić, czy rzeczywiście było zdolne do rozmnażania. 
– Heibnez i Darik wspólnymi siłami rozwarli potężną paszczę stworzenia, dzięki czemu możliwe było dokładne zbadanie jego uzębienia. Frida stwierdziła, że zamiast typowych trzonowców posiadało ono kolejne rzędy ostrych kłów. Mimo drapieżnego wyglądu paszczy nie znaleziono żadnych pozostałości mięsa, krwi, kości ani roślin. Uzębienie było również zaskakująco czyste i zdrowe. Badacze wysnuli hipotezę, że zęby służą przede wszystkim do chwytania i unieruchamiania ofiar, a potwór nie odżywiał się w sposób typowy dla znanych stworzeń.
– Gadiel zaczął podejrzewać, że stwór mógł czerpać pożywienie z czegoś niematerialnego, na przykład siły życiowej, duszy lub innego nietypowego, nieznanego im źródła. Na tym etapie pozostawało to jednak wyłącznie przypuszczeniem wymagającym potwierdzenia podczas sekcji.
– Benjamin pobrał próbki niezwykle ciemnej i gęstej krwi potwora. Podczas podgrzewania zachowywała się ona bardziej jak substancja mineralna niż zwykła krew, a w jej strukturze pojawiły się drobne krystaliczne elementy. 
– Sadei zbadała również ślinę stworzenia. Była gęsta, zawierała drobny osad i miała metaliczno-mineralny zapach z wyraźną nutą siarki. Pojawiła się hipoteza, że związki mineralne i siarka mogą mieć związek zarówno z przemianą materii potwora, jak i jego zdolnością do ziania ogniem.  
– W głębi gardzieli Erika i Deidre odkryły dwie nietypowe struktury przypominające rurki. Deidre uznała, że mogą stanowić część aparatu odpowiedzialnego za wytwarzanie i wyrzucanie ognia, współpracującego z układem krwionośnym i oddechowym.
– Heibnez rozpoczął pozyskiwanie kłów jako materiału badawczego i trofeów. Udało mu się wydobyć pięć zębów, choć jedna z kolejnych prób zakończyła się pęknięciem kła i uszkodzeniem paszczy.
– Przed rozpoczęciem właściwej sekcji postanowiono odciąć skrzydła, aby łatwiej było obrócić ogromne truchło. Podczas odcinania drugiego skrzydła Darikowi ześlizgnęła się piła, raniąc go w dłoń. Badania trzeba było chwilowo przerwać. Deidre, Sadei oraz Gadiel udzielili mu skutecznej pierwszej pomocy.
– Gadiel rozwinął teorię, że stworzenie nie było zwykłym zwierzęciem, lecz żywą konstrukcją stworzoną do walki. Jego zdaniem poszczególne elementy organizmu mogły działać bardziej jak części jednego mechanizmu niż typowa anatomia zwierzęcia.
– Pojawiła się kolejna teoria dotycząca pochodzenia energii potrzebnej stworzeniu do życia. Darik, nim udał się do miejskiego lazaretu, zwrócił uwagę, że pod skutymi lodem gór Dionestu mogą sięgać dawne struktury wulkaniczne, podziemne źródła lawy. Frida rozwinęła tę myśl, przypuszczając, że ten gatunek Szpona mógł przebywać w głębi gór, w pobliżu komór magmowych, gorących źródeł i fumaroli, czerpiąc z tego środowiska ciepło oraz związki mineralne. 
– Badacze przystąpili do właściwej sekcji zwłok stwora Szponu. Cielsko dokładnie oczyszczono, przygotowano narzędzia, misy na organy i środki ochronne. Deidre oraz Sadei wykonywały cięcia, Gadiel i Erika pomagali przy rozchylaniu powłok, Benjamin prowadził dokumentację, a Frida sporządzała szczegółowe ryciny odsłanianej anatomii.
– Już podczas przecinania skóry odkryto, że pod jej powierzchnią znajdowała się warstwa licznych mineralnych struktur przypominających drobne kamienie lub kryształy. Tworzyły one rodzaj naturalnego pancerza, który tłumaczył niezwykłą twardość skóry stworzenia. Wewnątrz ciała znaleziono komorę mineralną pełniącą funkcję żołądka. Potwierdziła się hipoteza, że ten konkretny gatunek żywił się skałami i minerałami, które rozdrabniał i przetwarzał w energię poprzez reakcje mineralno-alchemiczne. Ustalono, że część minerałów była magazynowana w kościach, kręgosłupie i ogonie, a następnie rozprowadzana po organizmie systemem krystalicznych kanałów. Dwa organy po bokach komory pełniły funkcję płuc, dostarczając tlen potrzebny do zachodzących wewnątrz reakcji.
– Badanie gardzieli wykazało, że Szpon nie posiadał woreczka ogniowego typowego dla smoków. Specjalny organ wykorzystywał produkty reakcji mineralnych, dzięki czemu stworzenie mogło wyrzucać z paszczy strumień substancji przypominającej lawę. Krew stworzenia była gęsta i silnie nasycona minerałami. Transportowała po organizmie nie tylko substancje potrzebne do życia, ale również minerały i energię cieplną. Nie odnaleziono klasycznego serca. Cały organizm przypominał raczej żywy alchemiczny piec, w którym poszczególne układy wspólnie odpowiadały za wytwarzanie i rozprowadzanie energii. 
– Badany osobnik został uznany za samca. Jednocześnie pojawiły się hipotezy Deidre i Fridy, że ten gatunek jest rozdzielnopłciowy, lecz nie rozmnaża się poprzez klasyczną ciążę i narodziny. Zapłodniony materiał wraz z odpowiednio dobranymi minerałami może być składany w gorącym, bogatym w siarkę środowisku, gdzie nowy osobnik stopniowo formuje się niczym kryształ w skalnym inkubatorze. Jednak do jej potwierdzenia potrzebne były dalsze obserwacje i badania w terenie, gdzie natrafiono na potwory.


Następstwa

– Najważniejszym rezultatem badań było sporządzenie szczegółowej dokumentacji anatomii i funkcjonowania tego gatunku Szponu, obejmującej zapiski pomiarów, próbki, wyniki obserwacji dokładne ryciny oraz raport ogólny z sekcji, które mogą posłużyć do dalszych badań i opracowania skuteczniejszych metod walki z tymi stworzeniami.

– Badany gatunek Szponu został przez badaczy nazwany Magnulapis Czerwony, a jego opis stał się podstawą do rozpoczęcia katalogowania nowych potworów pojawiających się w Fallathanie.

– Pobrano próbki krwi i organów, z których część zakonserwowano w spirytusie. 

– Wybrane części Magnulapisa, między innymi rogaty łeb, skrzydła, pazury i kończyny, przeznaczono do spreparowania i zachowania w Instytucie jako materiał naukowy i ekspozycyjny. 

– Raporty z badań sporządzono na rzecz Instytutu Badawczego Górskiej Ferajny oraz z myślą o późniejszej możliwości przekazania tych informacji do publicznego Instytutu Badań nad Anomalii w Abamatu. Ich kopie otrzymali również uczestniczący w sekcji uczeni. 

– Zebrana wiedza może zostać przekazana innym uczonym, magom i wojownikom, a przede wszystkim Bractwu Argielitów, Akademii Magii w Asylum i wojskowym pomagając w rozpoznawaniu Magnulapisa Czerwonego oraz przygotowaniu się do przyszłych starć z przedstawicielami tego gatunku. 

– Wspólne badania pozwoliły zintegrować członków gildii i lepiej poznać się od strony naukowej. Uczestnicy mogli poznać wzajemnie swoje kompetencje, specjalizacje, metody prowadzenia badań i sposób wyciągania wniosków, a także przekonać się, jak radzą sobie ze współpracą przy badaniu zupełnie nieznanego stworzenia. Współpraca grupy była całkiem udana i owocna.

– Deidre, Sadei i Gadiel zyskują wdzięczność Darika^ za udzielenie mu pomocy. Dzięki nim nie stracił dłoni.

Historie postaci:

  • Deidre: Deidre wzięła udział w badaniach truchła Szponu w Instytucie Badawczym Górskiej Ferajny w Abamatu. Podczas oględzin i sekcji analizowała obrażenia, anatomię oraz nietypowe procesy zachodzące w organizmie stworzenia. Wraz z pozostałymi badaczami opisała jego mineralną budowę, system krystalicznych kanalików oraz mechanizm odpowiedzialny za pozyskiwanie energii i zianie ogniem. W trakcie prac udzieliła również pomocy ciężko rannemu Darikowi. Ostatecznie wysunęła hipotezę, że Szpony mogą rozmnażać się samoistnie w odpowiednich warunkach środowiska wulkanicznego.
  • Gadiel: Gadiel przybył do Instytutu Badawczego Górskiej Ferajny w Abamatu jako zastępca zmarłego Iveliosa i dołączył do badań nad truchłem Szponu. Wykorzystując wiedzę o potworach i teorii magii, analizował budowę oraz sposób odżywiania stworzenia, formułując hipotezę, że Szpon nie jest naturalną bestią, lecz celowo stworzoną, żywą konstrukcją czerpiącą energię z magii lub innego źródła. Pomagał przy sekcji oraz wykorzystał swoją wiedzę z alchemii i zielarstwa, aby pomóc rannemu Darikowi.
  • Heibnez: Heibnez został oddelegowany do Instytutu Badawczego Górskiej Ferajny w Abamatu jako wsparcie fizyczne przy transporcie i badaniach potężnego truchła Szponu. Pomagał uczonym przy czynnościach wymagających dużej siły, między innymi rozwieraniu szczęk bestii, pozyskaniu pięciu zębów oraz odcięciu i przeniesieniu skrzydeł.
  • Frida: Frida dołączyła do zespołu badającego truchło Szponu, wykorzystując swoje doświadczenie tropicielki i wiedzę o potworach. Wykonała szczegółowe ryciny oraz pomiary potwora, badała jego uzębienie i poszukiwała informacji o sposobie odżywiania. Podczas badań wysunęła hipotezę, że Szpony czerpią energię z magii, minerałów lub materii wulkanicznej, co pozwala im funkcjonować w górach objętych Wieczną Zimą. Odcięła skrzydło potwora i dokumentowała odkrywane podczas sekcji struktury, dochodząc ostatecznie do hipotezy, że stworzenia mogą powstawać z zapłodnienia, ale rozwój i narodziny odbywają się w odpowiednich wulkanicznych warunkach, w czymś na miarę podziemnych skalnych inkubatorów.
  • Benjamin: Benjamin Berks wziął udział w badaniach truchła Szponu w Instytucie Badawczym Górskiej Ferajny w Abamatu, rozpoczynając od dokumentacji jego anatomii zewnętrznej. Zajął się analizą krwi stworzenia, odkrywając jej nietypowe właściwości i wyodrębniając z niej mineralne składniki. Po otwarciu ciała porównał jego niezwykłą budowę do tej, jaka jago zdaniem występuje u golemów oraz tkanek Maji, proponując dalsze osobne badanie każdego z organów.
  • Sadei: Sadei wzięła udział w badaniach truchła Szponu w Instytucie Badawczym Górskiej Ferajny w Abamatu, od pierwszych oględzin aż po właściwą sekcję, analizując między innymi jego ślinę, anatomię i układ rozrodczy. Uznała stworzenie za rodzaj żywego, mineralnego konstruktu, którego organizm działa niczym piec napędzany reakcjami alchemicznymi. Wysunęła również hipotezę, że Szpony tego gatunku mogą być rozdzielnopłciowe, a ich rozmnażanie wymaga odpowiednich warunków wulkanicznych lub specjalnego, wspomaganego magią środowiska. W trakcie badań wykorzystała także magię leczniczą, pomagając uratować rannego Darika.

Informacje dodatkowe:

  • Zasięg opowieści: Kameralna
  • Miejsce wydarzeń: Zjednoczone Amarth, Dionest, Abamatu
  • Link do oryginalnej opowieści: Kliknij tutaj